Siłownia czy fitness?

Ostatnio z Zachodu przyszła do nas moda na wszelkiego rodzaju rekreację ruchową, która można powiedzieć wyszła z klubów sportowych, które to wcześniej były jedynym miejscem, gdzie uprawiano jakiekolwiek sporty. Dzisiaj, różnego rodzaju sportami zajmują się zwykli ludzie we własnym zakresie, na przykład uprawiając jogging albo jeżdżąc na rowerze. Wzrosło znacznie również zainteresowanie wszelkimi klubami fitness Toruń, Wrocław czy Warszawa są to miasta, w których powstają one jak grzyby po deszczu. Najważniejsze pytanie jednak brzmi, jaki w ogóle sens ma zapisywanie się na jakąś tam siłownie czy fitness?

Odpowiedź brzmi – naturalnie, że ma. Po pierwsze, żyjemy w takich czasach, gdzie praktycznie każdy produkt spożywczy jest w jakiś sposób modyfikowany genetycznie oraz taka żywność jest zazwyczaj tania i ogólnie dostępna. Dwa, że znaczna większość z nas prowadzi niezbyt zdrowy, bo siedzący tryb życia, który zazwyczaj jest uwarunkowany pracą biurową. Kiedy połączyć te dwa elementy, wyjdzie nam, że przybieranie na wadze jest procesem w zasadzie nieuniknionym. Aby temu zapobiec, musimy właśnie uprawiać jakąś formę aktywności fizycznej. A w naszym korpo-świecie, kluby fitness, baseny i siłownie, wydają się wyjściem wręcz idealnym.